No co lepsze kamper czy przyczepa – Majówka 2017

  Przygotowanie do sezonu 2017 rozpoczęliśmy wczesną zimą 2016. Tak tak, zimą. Zakup Kampera, modyfikacje, naprawy i dostosowanie naszego domku na kółkach pod nasze bądź co bądź specyficzne upodobania trwało kilka miesięcy. W sumie nie tylko dla naszego oka, wyszło całkiem fajnie. Trasa pierwsza to runda wokół domu. Druga to wypad na szybki weekendzik na mazury. […]

Oto Red Special - Gitara na której Brian May z Queen zagrał wszystkie sesje studyjne i koncerty . I uwaga, gra na niej do dziś !

Brian May i jego gitara Red Special

Wakacje, wakacje, wakacje !!! Cudowny okres, w którym można nadrobić wszelkie zaległości dla ciała i ducha. Ciało pije browarek a duch czyta książki. Kupiłem ci ja ebooka pod tytułem „Freddie Mercury. Biografia legendy” Jones Lesley-Ann. Zacząłem go czytać i już na samym początku kilka faktów okazało się być szokująco niewiarygodnymi. Jest w nim ogromna ilością informacji dotyczących […]

alpejskie przełęcze, alpy, blog, blog czystoosobisty, blogowanie, czas wolny, dolomiti, dolomity, motocykl, najlepszy, popularny blog, robert kościółek, sella, valgardena, wiejska zagroda podlasie, wycieczki, wyprawy motocyklowe, yamaha, yamaha royal star, ynox

Moto Alpy 2016

Alpy, Dolomity 2016 Plan na wyjazd w Alpy motocyklem, miałem od kilku lat. Jeździmy tam praktycznie co roku, ale zawsze w zimę, aby po wyżywać się na deskach – nie mylić z nartami. Zawsze na drodze moto wyjazdu stawał nam jeden problem, którym była pogoda w czerwcu. W tym roku w ramach globalnego ocieplenia rokowania […]

Zepsuły nam się buty

  Jakiś czas temu robiłem remanent w butach, które zalegają półkę na regale w garażu. Już od dawna nikomu nie sprawiają radości, nie są powodem do dumy ich właścicieli. Same z siebie są posmutniałe, często z oznakami bardzo głębokiej depresji klinicznej. Chińskie trampki odrzucone przez resztę z powodu permanentnego smrodu gumy jakim częstują współtowarzyszy niedoli […]

Albańskie prawo zemsty

Poranek był ciężki. Po pierwsze, z powodu koneserki z poprzedniego wieczoru a po drugie, dość dużych problemów związanych z poranną toaletą. W skrócie wszystko co mogło to się zapchało. Poranna odprawa sprzątanie butelek i jazda. Parę kilometrów i stajemy na niby granicy. Budynek czarnogórskiej straży granicznej murowany, Albański to obsikana buda z drewna i blachy […]

Kamper z Nyski taty Jurka

Lubię i szanuję ludzi, którzy wymyślają różne dziwne rzeczy, a potem swój pomysł realizują w rzeczywistości. Tym bardziej cenni dla mnie, gdy spędzą przy tworzeniu dziesiątki albo setki godzin, poświęcają swoje zdrowie, zaniedbują rodzinę,  kochanki  tracąc przy okazji możliwość skorzystania z promocji w Lidlu z powodu braku czasu. Wróciłem właśnie z zagramanicy. Wyjazd służbowy w […]

Czarnogórska gastronomia

   Dobrze, nie będzie dalej o samochodach awariach i afgańskich dzieciach. Podsumowując, to kolejny poranek upłynął na poszukiwaniu serwisu w coraz to bardziej zapyziałych dzielnicach Belgradu. W konsekwencji ten, który jest widoczny w necie jako jedyny, najlepszy i autoryzowany, po prostu nie istnieje. Pod hotelem wspiołem się na wyżyny swojej wiedzy inżynierskiej i zbudowałem patent […]

Sucharki dobre na wszystko

Wszystkiemu winny jest ogólny trend do modelowania nie koniecznie swojego ciała.   Od pewnego czasu w lodówce spotykam tylko sałatę, ciecierzycę, kaszę jaglaną i inne smutne i nijakie produkty z półki pod tytułem, eko fit and slim. Czasem skradam się jak komandos z latarką i otwieram drzwi z zaskoczki w nadziei, że spotkam we wnętrzu lodówki  kwałek […]

Część druga dnia drugiego – którędy do serwisu ?

Ten szef szefów kumał dla odmiany po Niemiecku i miał po za tym jeszcze inną umiejętność. Gadał przez trzy a nie dwa telefony na raz. Wydawało się, że jesteśmy uratowani. Szef bez pudła rozpoznał markę, prawie trafił w pojemność silnika i kompletnie nie wcelował w rocznik, ale sprawiał wrażenie, że wie o czym mówi. Zapewnił, […]

Dzień Drugi – zaginiona blacha

Poranek był ciężki. Ale nie dla mnie, tylko dla tych imbecyli z Rzeszowa. Po przewieszani przez materace  błagali boga o litość. Zjedliśmy  śniadanko a ja postanowiłem skontrolować poziomy płynów ustrojowych w autku. Pierwsza skucha powstała już po kilku minutach, kiedy chciałem uzupełnić płyn w spryskiwaczu. Nie spodziewałem się, że Japończycy wymyślą koreczek bez stałego połączenia […]